Ta witryna zapisuje pliki cookie na komputerze, co pozwala zwiększyć komfort użytkowania. Więcej informacji na temat plików cookie, sposobu ich wykorzystania przez witrynę oraz prywatności użytkowników można znaleźć na naszej stronie poświęconej plikom cookie
Informacje o plikach cookie można wyświetlić w dowolnym momencie, korzystając z łącza znajdującego w stopce każdej ze stron witryny. Klikając „X”, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie.

Piwna encyklopedia

Czy degustowanie piwa powinno zostać dyscypliną olimpijską? Dlaczego nie?

Zapoznaj się z tajnikami degustowania i oceniania piwa w naszym najnowszym artykule. #OlimpiadaPiwna #Medale 

Regularne degustowanie piwa – czy to jako piwowar, czy sędzia w piwnych konkursach – wydaje się być wymarzonym obowiązkiem. W końcu można próbować najlepszego trunku na świecie częściej niż przeciętna osoba. Głównymi kwestiami, na które profesjonalni jurorzy zwracają uwagę w piwie, są wygląd, aromat, smak, odczucie w ustach i wrażenia ogólne. Aby zanurzyć się głębiej w tematykę degustacji, przedstawiamy kilka wskazówek, które pozwolą eksplorować meandry świata piwa i cieszyć się nim w zupełnie nowy sposób, bez wpadania w nadmierny profesjonalizm. 

Najlepszym sposobem na rozpoczęcie piwnej podróży degustacyjnej jest nalanie odpowiednio schłodzonego piwa do czystego szkła. Jeśli piwo będzie zbyt zimne, umkną nam niektóre smaki. Zazwyczaj lagery premium, takie jak Staropramen, najlepiej jest pić w temperaturze 4–7°C. Dla innych stylów piwnych zaleca się oczywiście różne temperatury. 

Zanim weźmiemy pierwszy łyk, dobrze jest zapoznać się z ogólnym wyglądem piwa, przede wszystkim z jego pianą (jeśli takowa jest) oraz barwą. Po ocenie wzrokowej należy lekko zamieszać piwem, ale nie po to, abyśmy wyglądali jak rasowi sommelierzy, ale raczej po to, aby wydobyć z piwa subtelniejsze aromaty. Ponieważ za 95% doznań smakowych odpowiada zmysł węchu, ważnym jest, aby w następnej kolejności powąchać piwo. Jedno lub dwa pociągnięcia przed pierwszym łykiem pozwolą nam uchwycić dodatkowe piękno piwa. 

W końcu przechodzimy do części, w której kosztujemy piwo! Musimy jednak pamiętać, aby się nie spieszyć i nie pochłaniać piwa duszkiem, jak zrobiłby to Homer Simpson. Pozostawiając piwo w ustach, możemy wyczuć zdecydowanie więcej smaków i możemy dokładniej zapoznać się z jego fakturą. Ostatni etap degustacji piwa został adekwatnie nazwany finiszem, ponieważ pozwala nam sprawdzić, czy smak piwa zanika czy pozostawia na dłużej przyjemny posmak. 

Jeśli to drugie, wówczas piwo zasługuje na medal i najlepiej zamówić kolejne, pozwalając mu czarować kubki smakowe. Będą Ci za to dozgonnie wdzięczne.